Katowice: Gwałtowny rozwój
Międzynarodowy Port Lotniczy w Pyrzowicach obsługuje cały Górny Śląsk. Powoli staje się konkurencją dla podkrakowskich Balic.
Dojazd na lotnisko leżące 35 km od Katowic jest łatwy i dobrze oznakowany (drogą nr 86 w kierunku na Warszawę) - zajmuje niecałą godzinę. Nie ma też problemów z parkowaniem. Niedawno skończyła się budowa nowego parkingu na tysiąc samochodów. Gorzej, że trudno się z niego wydostać - częstym widokiem jest długi sznur samochodów ze zniecierpliwionymi kierowcami, którzy czekają, by pracownik parkingu w budce odebrał od nich opłatę. Dojechać do Pyrzowic można również autobusami (dwie godziny) z Katowic, Gliwic, Chorzowa, Bytomia.
Z kilkudziesięciominutowym czekaniem w kolejkach do odprawy paszportowej i biletowej trzeba się liczyć głównie w weekendy i wakacje. Wkrótce jednak będzie lepiej. Gotowa jest już konstrukcja nowego terminalu pasażerskiego, który będzie mógł odprawić rocznie 3,5 mln pasażerów (w zeszłym roku milion).
Lotnisko błyskawicznie się rozwija. Budynek jest wprawdzie nowoczesny, jednak zaczyna być już w nim ciasno. W środku kilka barów, kawiarnie, restauracja, kiosk z prasą i książkami, bankomat, kasy biletowe. W poczekalni mało jest jednak miejsc, gdzie można usiąść. Dużą atrakcję lotniska stanowi taras widokowy, pełny zawsze ludzi obserwujących startujące i lądujące samoloty.
Źródło: Rzeczpospolita
powrót |